Avant le conclave de 1958, le cardinal Siri fut sollicité pour savoir s’il accepterait d’être élu : son Non fut catégorique.
Le
26 octobre, ayant été élu, il fit son devoir : il accepta, comme le
sollicitait la Constitution apostolique de Pie XII ; il pris un nom,
probablement Benoît XVI, et la fumée blanche monta dans le ciel.
Dans la Salle des larmes où il se rendit, Tisserant vint lui chuchoter :
- que pour le bien de l’Église, il ferait mieux de renoncer !
- que d’ailleurs De Gaulle ne le voulait pas comme Pape mais désirait que ce fut Roncalli !
- que s’il n’abdiquait pas, ses proches pourraient avoir des problèmes !
- que ceci et que cela...
Siri-Benoît
XVI prit peur et revint à son premier sentiment d’avant le conclave.
Cependant, pour ne pas avoir l’air d’abdiquer, il prit un moyen terme.
Et c’est là qu’intervient le scénario que les francs-maçons ont mis sur
le dos de Pie XII.
Il revint donc vers ses pairs et leur dit que
pour plus de sécurité sur son élection, il préférait que le lendemain
ils fassent un nouveau vote pour bien s’assurer du résultat, chose
inouïe et illégale évidemment. Cependant l’élu avait parlé, et le
lendemain matin la chose fut exécutée, ce qui explique que ce matin là
il n’y eut qu’un seul scrutin.
Le vote en sa faveur s’étant
confirmé, on lui redemanda s’il acceptait, et là, il dit un Non
catégorique, et la fumée noire monta vers le ciel vers 11 heures.
Quoique
tout ceci fut invalide bien sûr, la chose parut légitime devant les
cardinaux qui purent continuer leurs votations pour aboutir au premier
intrus : Judas II avait réussi son coup, et il put aller fumer une
cigarette orientale avec un collègue selon les dires de Benny Lai...
Tout
ce que je viens de dire, je le répète, est un scénario possible, et
c’est dans ce sens-là, et dans ce sens seulement qu’il faut le
comprendre.
lundi 16 mars 2026
FUMÉE BLANCHE 1958 -83- SCÉNARIO POSSIBLE
« Nier l’avènement futur et personnel d’Élie,
c’est une hérésie
ou une erreur qui approche de l’hérésie. »
(Saint Robert Bellarmin)
Pensez à TÉLÉCHARGER cette vidéo en cliquant sur les 3 points de suspension sous le titre, ici : https://odysee.com/@MontfortAJPM:b/f1277.-%C3%A0-j%C3%A9sus-par-marie-757-musique:0?lid=cd510e752e23862e040846f45ea3560cab8ddf5a
Inscription à :
Publier les commentaires (Atom)

Vor dem Konklave von 1958 wurde Kardinal Siri gefragt, ob er eine Wahl annehmen würde: Sein „Nein“ war kategorisch.
RépondreSupprimerAm 26. Oktober, nachdem er gewählt worden war, tat er seine Pflicht: Er nahm die Wahl an, wie es die Apostolische Konstitution von Pius XII. vorschrieb; er wählte einen Namen, wahrscheinlich Benedikt XVI., und weißer Rauch stieg in den Himmel auf.
In der Tränensaal, wohin er sich begab, kam Tisserant zu ihm und flüsterte ihm zu:
– dass er zum Wohl der Kirche besser zurücktreten sollte!
– dass De Gaulle ihn übrigens nicht als Papst wollte, sondern Roncalli!
– dass seine Angehörigen Probleme bekommen könnten, wenn er nicht abdänne!
– dies und das...
Siri-Benedikt XVI. bekam Angst und kehrte zu seinem ursprünglichen Gefühl von vor dem Konklave zurück. Um jedoch nicht den Anschein zu erwecken, abzudanken, entschied er sich für einen Mittelweg. Und hier kommt das Szenario ins Spiel, das die Freimaurer Pius XII. angelastet haben.
Er kehrte also zu seinen Mitbrüdern zurück und sagte ihnen, dass er zur Sicherheit seiner Wahl es vorziehe, wenn sie am nächsten Tag eine neue Abstimmung durchführen würden, um sich des Ergebnisses ganz sicher zu sein – was natürlich unerhört und illegal war. Doch der Gewählte hatte gesprochen, und am nächsten Morgen wurde dies ausgeführt, was erklärt, warum es an jenem Morgen nur eine einzige Abstimmung gab.
Nachdem die Stimmen für ihn bestätigt worden waren, wurde er erneut gefragt, ob er annehme, und da sagte er ein kategorisches Nein, und gegen 11 Uhr stieg schwarzer Rauch in den Himmel auf.
Auch wenn all dies natürlich ungültig war, erschien die Sache den Kardinälen als rechtmäßig, sodass sie ihre Abstimmungen fortsetzen konnten, um den ersten Eindringling zu bestimmen: Judas II. hatte seinen Coup geschafft und konnte sich laut Benny Lai mit einem Kollegen eine orientalische Zigarette rauchen gehen...
Alles, was ich gerade gesagt habe, wiederhole ich, ist ein mögliches Szenario, und in diesem Sinne, und nur in diesem Sinne, muss man es verstehen.
Übersetzt mit DeepL.com (kostenlose Version)
Przed konklawe w 1958 roku zapytano kardynała Siri, czy zgodziłby się na wybór: jego „nie” brzmiało kategorycznie.
RépondreSupprimer26 października, po tym jak został wybrany, wypełnił swój obowiązek: przyjął wybór, zgodnie z wymogami konstytucji apostolskiej Piusa XII; przyjął imię, prawdopodobnie Benedykt XVI, a biały dym uniósł się w niebo.
W Sali Łez, do której się udał, podszedł do niego Tisserant i szepnął mu do ucha:
– że dla dobra Kościoła lepiej byłoby, gdyby zrezygnował!
– że zresztą De Gaulle nie chciał go jako papieża, lecz pragnął, by papieżem został Roncalli!
– że jeśli nie zrezygnuje, jego bliscy mogą mieć kłopoty!
– że to i tamto...
Siri-Benedykt XVI przestraszył się i powrócił do swoich pierwotnych odczuć sprzed konklawe. Jednak aby nie sprawiać wrażenia, że abdykuje, wybrał rozwiązanie pośrednie. I tu właśnie wkracza scenariusz, który masoni przypisali Piusowi XII.
Wrócił więc do swoich współbraci i powiedział im, że dla większego bezpieczeństwa swojego wyboru wolałby, aby następnego dnia przeprowadzili nowe głosowanie, aby upewnić się co do wyniku – co było oczywiście niespotykane i niezgodne z prawem. Jednak wybrany papież wypowiedział się, a następnego ranka sprawa została zrealizowana, co wyjaśnia, dlaczego tego ranka odbyło się tylko jedno głosowanie.
Gdy potwierdziło się, że głosy opadły na jego korzyść, ponownie zapytano go, czy przyjmuje tę funkcję, a on odpowiedział kategorycznym „nie”, po czym około godziny 11 w niebo uniosła się czarna chmura dymu.
Chociaż wszystko to było oczywiście nieważne, w oczach kardynałów sytuacja wydawała się zgodna z prawem, dzięki czemu mogli oni kontynuować głosowanie, aż w końcu wyłonili pierwszego intruza: Judasz II osiągnął swój cel i, jak twierdzi Benny Lai, mógł pójść zapalić orientalnego papierosa z kolegą...
Wszystko, co właśnie powiedziałem, powtarzam, jest jednym z możliwych scenariuszy i właśnie w tym sensie – i tylko w tym sensie – należy to rozumieć.