jeudi 2 avril 2026

FUMÉE BLANCHE 1958 -100- La QUEUE du LOUP

Que dire maintenant que je suis arrivé au terme de cette étude quoique mes recherches continuent ? Tout simplement que le traître s’est vendu lui-même.

En effet, Siri-Benoît XVI a confié à Benny Lai dans son livre "Le Pape non élu" (p.142, n.13) son appréciation sur l’épisode de la fumée blanche du 26 octobre 1958 à 17h53. Carlo Regazzoni, dans son étude intitulé "Aux sources de l’alternance dans l’Église catholique", étude très intéressante sur laquelle je reviendrai plus tard, Regazzoni donc résume les propos ahurissants de Siri, pages 150-151 : « Siri lui-même évoque ce changement de couleurs de la fumée en l’attribuant à une mauvaise manipulation de la cheminée par les cardinaux affectés à la combustion des bulletins de vote. » Et voilà la queue du loup !

Comment Siri peut-il faire une telle déclaration puisque ce ne sont pas les cardinaux qui sont affectés au poêle mais les cérémoniaires ? D’autre part, il est tenu au secret : or ici, il le viole ! Enfin, cette explication est d’une telle légèreté qu’elle prouve que Siri, pour éviter toute compromission, balaie d’une revers de main cette épisode de la fumée blanche qui dura, je le rappelle, plus de dix minutes, qui ensuite se noircit quelques instants pour redevenir blanche.

Signalons pour terminer que tout ce que dit Benny Lai est à prendre avec des pincettes, d’autant plus qu’il a écrit ce dernier livre en 1993, soit quatre ans après la mort de Siri qui, de ce fait, ne pouvait plus le contredire. Ceci dit, malgré son roman à l’eau-de-rose, Benny Lai ne dit quand même pas que des bêtises : il faut savoir simplement trier entre ce qui est vrai et ce qui peut l’être.

« Nier l’avènement futur et personnel d’Élie,
c’est une hérésie
ou une erreur qui approche de l’hérésie. »
(Saint Robert Bellarmin)
 
Pensez à TÉLÉCHARGER cette vidéo en cliquant sur les 3 points de suspension sous le titre, ici : https://odysee.com/@MontfortAJPM:b/f1260.-%C3%A0-j%C3%A9sus-par-marie-740-musique:8?lid=cd510e752e23862e040846f45ea3560cab8ddf5a

2 commentaires:

  1. Was soll ich nun sagen, da ich am Ende dieser Untersuchung angelangt bin, auch wenn meine Recherchen weitergehen? Ganz einfach: Der Verräter hat sich selbst verraten.

    Tatsächlich hat Siri-Benedikt XVI. Benny Lai in dessen Buch „Der nicht gewählte Papst“ (S. 142, Anm. 13) seine Einschätzung zu dem Vorfall mit dem weißen Rauch am 26. Oktober 1958 um 17:53 Uhr mitgeteilt. Carlo Regazzoni fasst in seiner Studie mit dem Titel „Aux sources de l’alternance dans l’Église catholique“ eine sehr interessante Studie, auf die ich später noch zurückkommen werde, fasst Regazzoni also die verblüffenden Äußerungen von Siri auf den Seiten 150–151 zusammen: „Siri selbst erwähnt diesen Farbwechsel des Rauchs und führt ihn auf eine unsachgemäße Handhabung des Kamins durch die Kardinäle zurück, die mit der Verbrennung der Stimmzettel betraut waren.“ Und da haben wir den Haken!

    Wie kann Siri eine solche Aussage treffen, da nicht die Kardinäle für den Ofen zuständig sind, sondern die Zeremonienmeister? Außerdem ist er zur Verschwiegenheit verpflichtet: Hier jedoch bricht er sie! Schließlich ist diese Erklärung so leichtfertig, dass sie beweist, dass Siri, um jegliche Kompromittierung zu vermeiden, diese Episode des weißen Rauchs, die, wie ich erinnern möchte, mehr als zehn Minuten dauerte und sich dann für einige Augenblicke schwarz färbte, um anschließend wieder weiß zu werden, mit einer Handbewegung abtut.

    Abschließend sei angemerkt, dass alles, was Benny Lai sagt, mit Vorsicht zu genießen ist, zumal er dieses letzte Buch 1993 geschrieben hat, also vier Jahre nach Siris Tod, der ihm daher nicht mehr widersprechen konnte. Trotzdem sagt Benny Lai trotz seines kitschigen Romans nicht nur Unsinn: Man muss einfach unterscheiden können zwischen dem, was wahr ist, und dem, was wahr sein könnte.

    Übersetzt mit DeepL.com (kostenlose Version)

    RépondreSupprimer
  2. Co mogę powiedzieć teraz, gdy dotarłem do końca tej analizy, choć moje badania trwają nadal? Po prostu to, że zdrajca sam się sprzedał.

    Rzeczywiście, Siri-Benedykt XVI powierzył Benny'emu Lai w jego książce „Le Pape non élu” (s. 142, przyp. 13) swoją ocenę wydarzenia związanego z białym dymem z 26 października 1958 r. o godz. 17:53. Carlo Regazzoni w swojej pracy zatytułowanej „Aux sources de l’alternance dans l’Église catholique”, bardzo interesującym opracowaniu, do którego powrócę później, Regazzoni podsumowuje więc oszałamiające słowa Siri na stronach 150–151: „Sam Siri wspomina o tej zmianie koloru dymu, przypisując ją nieprawidłowej obsłudze komina przez kardynałów odpowiedzialnych za spalanie kart do głosowania”. I oto mamy ogon wilka!

    Jak Siri może wygłaszać takie stwierdzenie, skoro to nie kardynałowie są przypisani do pieca, lecz ceremoniarze? Poza tym jest on zobowiązany do zachowania tajemnicy, a tutaj ją narusza! Wreszcie, wyjaśnienie to jest tak niepoważne, że dowodzi, iż Siri, aby uniknąć jakiegokolwiek skompromitowania, lekceważy ten epizod z białym dymem, który – przypominam – trwał ponad dziesięć minut, a następnie na kilka chwil stał się czarny, by znów stać się biały.

    Na koniec należy zaznaczyć, że wszystko, co mówi Benny Lai, należy traktować z rezerwą, tym bardziej że napisał tę ostatnią książkę w 1993 roku, czyli cztery lata po śmierci Siri, który z tego powodu nie mógł już mu zaprzeczyć. To powiedziawszy, pomimo swojej sentymentalnej powieści Benny Lai nie mówi jednak samych bzdur: trzeba po prostu umieć odróżnić to, co jest prawdą, od tego, co może nią być.

    RépondreSupprimer