samedi 12 septembre 2026

FUMÉE BLANCHE 1958 -129- L’ÉPÉE de DAMOCLÈS

Depuis sa défection, Siri-Benoît XVI avait une épée au-dessus de sa tête, mais parallèlement, le premier intrus et ses successeurs en avaient une aussi. Comment cela ? Je vais tenter de l’expliquer.

Siri et le premier intrus (ce sera pareillement pour les autres) jouaient au chat et à la souris, c’est-à-dire qu’ils se surveillaient mutuellement, le premier pour ne pas perdre la face, le second pour que le premier ne parle point. Cela est si vrai que Siri pouvait aller voir Jean23 quand il voulait, même en pleine nuit, et sans demander la permission, ce qui est ahurissant. D’autre part, Judas II se servait de son « histoire de famille », selon ses propres termes à Tardini, pour servir de levier à certaines affaires afin de faire plier son successeur illégitime, ce qui réussissait évidemment. Notons que l’« histoire de famille » en question n’était autre que le conclave de 1958.

De plus, Siri était étroitement surveillé par les francs-maçons d’un côté et les communistes de l’autre, ces derniers s’enquérant de sa santé au moindre rhume, c’est tout dire !

Les intrus ont toujours eu peur que Siri ne parle, et donc ils étaient obligés de le bichonner. Siri le savait bien, mais de son côté il craignait de parler pour ne par encourir l’excommunication de Jean23 au vu et su de tous, malgré qu’il savait bien que cette excommunication n’avait aucune valeur puisque venant d’un intrus. Mais voilà, le cardinal ne voulait pas avoir de problèmes ! C’est pourquoi il se taira jusqu’à sa mort, et les intrus feront de lui ce qu’ils voudront !

Cette double épée de Damoclès, ou plutôt ce climat délétère, créera une dissuasion équivalente à la dissuasion nucléaire de l’époque.

« Nier l’avènement futur et personnel d’Élie,
c’est une hérésie
ou une erreur qui approche de l’hérésie. »
(Saint Robert Bellarmin)
 
Pensez à TÉLÉCHARGER cette vidéo en cliquant sur les 3 points de suspension sous le titre, ici : https://odysee.com/@MontfortAJPM:b/f1231.-%C3%A0-j%C3%A9sus-par-marie-711-musique:0?lid=cd510e752e23862e040846f45ea3560cab8ddf5a

2 commentaires:

  1. Seit seinem Überlaufen schwebte über Siri-Benedikt XVI. ein Damoklesschwert, aber gleichzeitig schwebte auch eines über dem ersten Eindringling und seinen Nachfolgern. Wie kommt das? Ich werde versuchen, es zu erklären.

    Siri und der erste Eindringling (das gilt ebenso für die anderen) spielten Katz und Maus, das heißt, sie behielten sich gegenseitig im Auge – der erste, um sein Gesicht nicht zu verlieren, der zweite, damit der erste nichts verriet. Das ist so wahr, dass Siri Johannes XXIII. besuchen konnte, wann immer er wollte, sogar mitten in der Nacht und ohne um Erlaubnis zu bitten, was verblüffend ist. Andererseits nutzte Judas II. seine „Familiengeschichte“, wie er es gegenüber Tardini selbst formulierte, als Druckmittel in bestimmten Angelegenheiten, um seinen unehelichen Nachfolger in die Knie zu zwingen, was ihm offensichtlich gelang. Es sei angemerkt, dass es sich bei der fraglichen „Familiengeschichte“ um nichts anderes als das Konklave von 1958 handelte.

    Zudem wurde Siri einerseits von den Freimaurern und andererseits von den Kommunisten streng überwacht; letztere erkundigten sich schon bei der kleinsten Erkältung nach seinem Befinden – das sagt schon alles!

    Die Eindringlinge hatten stets Angst, dass Siri reden könnte, und waren daher gezwungen, ihn zu verwöhnen. Siri war sich dessen wohl bewusst, doch seinerseits fürchtete er, zu sprechen, um nicht vor aller Augen von Johannes XXIII. exkommuniziert zu werden, obwohl er genau wusste, dass diese Exkommunikation keinerlei Wert hatte, da sie von einem Eindringling ausging. Aber nun ja, der Kardinal wollte keine Probleme! Deshalb wird er bis zu seinem Tod schweigen, und die Eindringlinge werden mit ihm machen, was sie wollen!

    Dieses doppelte Damoklesschwert – oder besser gesagt dieses vergiftete Klima – wird eine Abschreckung bewirken, die der damaligen nuklearen Abschreckung gleichkommt.

    RépondreSupprimer
  2. Od momentu swojej dezercji nad głową Siri-Benedykta XVI wisiał miecz, ale jednocześnie nad głową pierwszego intruza i jego następców również wisiał miecz. Jak to możliwe? Spróbuję to wyjaśnić.

    Siri i pierwszy intruz (tak samo będzie w przypadku pozostałych) grali w kotka i myszkę, to znaczy wzajemnie się obserwowali – pierwszy, by nie stracić twarzy, a drugi, by pierwszy nic nie wygadał. Jest to tak prawdziwe, że Siri mógł odwiedzać Jana XXIII, kiedy tylko chciał, nawet w środku nocy i bez pytania o pozwolenie, co jest oszałamiające. Z drugiej strony Judasz II wykorzystywał swoją „historię rodzinną”, jak sam to ujął w rozmowie z Tardini, jako kartę przetargową w pewnych sprawach, aby zmusić swojego nieślubnego następcę do ustępstw, co oczywiście mu się udawało. Należy zauważyć, że wspomniana „historia rodzinna” to nic innego jak konklawe z 1958 roku.

    Co więcej, Siri był ściśle obserwowany z jednej strony przez masonów, a z drugiej przez komunistów, którzy interesowali się jego stanem zdrowia przy najmniejszym przeziębieniu – to mówi samo za siebie!

    Intruzi zawsze obawiali się, że Siri coś wygada, i dlatego byli zmuszeni go rozpieszczać. Siri doskonale o tym wiedział, ale ze swojej strony bał się zabrać głos, by nie narazić się na ekskomunikę ze strony Jana XXIII na oczach wszystkich, mimo że doskonale zdawał sobie sprawę, iż ta ekskomunika nie miała żadnej mocy, ponieważ pochodziła od intruza. Ale oto kardynał nie chciał mieć żadnych kłopotów! Dlatego będzie milczał aż do śmierci, a intruzi zrobią z nim, co tylko zechcą!

    Ten podwójny miecz Damoklesa, a raczej ta zgubna atmosfera, stworzy efekt odstraszający porównywalny z ówczesnym odstraszaniem nuklearnym.

    RépondreSupprimer