Le rôle de Benny Lai après le conclave de 1958, rôle par rapport à Judas
II, n’était pas fini : au contraire, il commençait pour ainsi dire,
dans le sens où Siri devait être étroitement surveillé afin qu’il ne
revînt pas sur sa malheureuse chute, d’autant plus qu’il lui restait une
trentaine d’années à vivre, ce qui lui donnait le temps de se repentir
par une sincère conversion, et cela, Benny Lai le savait !
Au conclave de 1963, le cardinal fut de nouveau élu, mais il refusa net, signe que la surveillance marchait bien.
Lors
de Vatican2, il adopta tout ce qui y avait été décidé, mais tout en
gardant une fausse enveloppe traditionaliste mais sans jamais faire
partie d’aucun groupe de cette tendance, voulant rester indépendant
comme lui-même l’avoue. Indépendant ? Pas tant que ça puisqu’il
fricotait avec les rouges : se souvenir de son voyage quasi
présidentielle en Union Soviétique en 1974 !
Et nous voici
arrivés au premier conclave de 1978, conclave qu’il ne craignait pas,
les têtes ayant suffisamment tourné depuis Vatican2. Mais voilà : le
troisième intrus meurt inopinément au bout d’un mois, et donc un nouveau
conclave arrive, et là, comme lui-même le dit, il prend peur ! Mais
Benny Lai veille ! Il ourdit une conspiration afin que Siri ne soit pas
élu : c’est la fameuse interview dont j’ai déjà parlé, interview du
cardinal que tous les conclavistes trouveront sur leur pupitre dès leur
entrée au conclave. Or cette manigance avait été ourdie par un journal
où Benny Lai avait participé.
Et le vaticaniste tiendra sa victime jusqu’en 1988, veille de l’année du décès du cardinal.
Benny Lai avait bien rempli sa mission : il le fit savoir à ses frères trois-points par son livre de 1993 intitulé "Le Pape non élu". Vingt ans après il ira rendre compte de son œuvre en mourant toujours farouchement laïc comme l’écrira avec emphase l’Osservatore Romano de l’époque.
On peut dire à juste titre que l’anticlérical Benny Lai fut l’ange damné du cardinal Siri devenu Benoît XVI puis Judas II.
jeudi 28 mai 2026
FUMÉE BLANCHE 1958 -116- L’ANGE DAMNÉ
« Nier l’avènement futur et personnel d’Élie,
c’est une hérésie
ou une erreur qui approche de l’hérésie. »
(Saint Robert Bellarmin)
Pensez à TÉLÉCHARGER cette vidéo en cliquant sur les 3 points de suspension sous le titre, ici : https://odysee.com/@MontfortAJPM:b/f1244.-%C3%A0-j%C3%A9sus-par-marie-724-musique:0?lid=cd510e752e23862e040846f45ea3560cab8ddf5a
Inscription à :
Publier les commentaires (Atom)

Die Rolle von Benny Lai nach dem Konklave von 1958, seine Rolle im Verhältnis zu Judas II., war noch nicht beendet: im Gegenteil, sie begann sozusagen erst, in dem Sinne, dass Siri streng überwacht werden musste, damit er nicht auf seinen unglücklichen Fall zurückkam, zumal ihm noch etwa dreißig Jahre zu leben blieben, was ihm Zeit gab, durch eine aufrichtige Bekehrung Buße zu tun, und das wusste Benny Lai!
RépondreSupprimerBeim Konklave von 1963 wurde der Kardinal erneut gewählt, lehnte jedoch rundweg ab – ein Zeichen dafür, dass die Überwachung gut funktionierte.
Während des Zweiten Vatikanischen Konzils übernahm er alles, was dort beschlossen worden war, behielt dabei jedoch eine falsche traditionalistische Fassade bei, ohne jemals Teil einer Gruppe dieser Strömung zu sein, da er, wie er selbst zugibt, unabhängig bleiben wollte. Unabhängig? Nicht so sehr, da er mit den Roten unter einer Decke steckte: Man denke nur an seine fast schon präsidiale Reise in die Sowjetunion im Jahr 1974!
Und so kamen wir zum ersten Konklave von 1978, einem Konklave, vor dem er keine Angst hatte, da sich die Gemüter seit dem Zweiten Vatikanischen Konzil ausreichend gewandelt hatten. Doch dann starb der dritte Eindringling unerwartet nach einem Monat, und so kam es zu einem neuen Konklave, und da, wie er selbst sagt, bekam er Angst! Doch Benny Lai wacht! Er schmiedet eine Verschwörung, damit Siri nicht gewählt wird: Es handelt sich um das berühmte Interview, von dem ich bereits gesprochen habe, ein Interview mit dem Kardinal, das alle Konklavisten bei ihrem Eintritt ins Konklave auf ihrem Pult vorfinden werden. Diese Intrige war jedoch von einer Zeitung ausgeheckt worden, an der Benny Lai mitgewirkt hatte.
Und der Vatikanist hielt sein Opfer bis 1988 in Schach, dem Vorabend des Todesjahres des Kardinals.
Benny Lai hatte seine Mission gut erfüllt: Er teilte dies seinen Brüdern mit den drei Punkten in seinem 1993 erschienenen Buch mit dem Titel „Der nicht gewählte Papst“ mit. Zwanzig Jahre später wird er Rechenschaft über sein Werk ablegen und dabei stets ein entschiedener Laie bleiben, wie der Osservatore Romano damals mit Nachdruck schrieb.
Man kann zu Recht sagen, dass der antiklerikale Benny Lai der verdammte Engel von Kardinal Siri war, der zu Benedikt XVI. und dann zu Judas II. wurde.
Übersetzt mit DeepL.com (kostenlose Version)
Rola Benny’ego Lai po konklawe z 1958 roku – rola w odniesieniu do Judasza II – nie dobiegła końca: wręcz przeciwnie, można powiedzieć, że dopiero się zaczynała, w tym sensie, że Siri musiał być ściśle nadzorowany, aby nie wycofał się ze swojego nieszczęsnego upadku, tym bardziej że pozostało mu jeszcze około trzydziestu lat życia, co dawało mu czas na pokutę poprzez szczere nawrócenie, a Benny Lai doskonale o tym wiedział!
RépondreSupprimerPodczas konklawe w 1963 roku kardynał został ponownie wybrany, ale stanowczo odmówił, co świadczyło o skuteczności nadzoru.
Podczas Soboru Watykańskiego II przyjął wszystkie podjęte tam decyzje, zachowując jednak pozorną powłokę tradycjonalisty, choć nigdy nie należał do żadnej grupy tego nurtu, pragnąc pozostać niezależnym, jak sam przyznaje. Niezależnym? Niekoniecznie, skoro utrzymywał kontakty z komunistami: wystarczy przypomnieć sobie jego niemal prezydencką podróż do Związku Radzieckiego w 1974 roku!
I tak dotarliśmy do pierwszego konklawe w 1978 roku – konklawe, którego się nie obawiał, ponieważ od czasu Soboru Watykańskiego II nastawienie wielu osób uległo już wystarczającej zmianie. Ale oto: trzeci intruz umiera niespodziewanie po miesiącu, w związku z czym zbliża się nowe konklawe i wtedy, jak sam mówi, ogarnia go strach! Ale Benny Lai czuwa! Knuje spisek, by Siri nie został wybrany: chodzi o słynny wywiad, o którym już wspominałem, wywiad z kardynałem, który wszyscy uczestnicy konklawe znajdą na swoich pulpitach zaraz po wejściu na konklawe. A intryga ta została zaplanowana przez gazetę, w której pracował Benny Lai.
A watykanista będzie trzymał swoją ofiarę w szachu aż do 1988 roku, czyli do przedednia śmierci kardynała.
Benny Lai dobrze wypełnił swoją misję: poinformował o tym swoich braci z „trzech kropek” w swojej książce z 1993 roku zatytułowanej „Niewybrany papież”. Dwadzieścia lat później złożył sprawę ze swojego dzieła, umierając jako zagorzały laik, jak z naciskiem napisał wówczas „Osservatore Romano”.
Można słusznie powiedzieć, że antyklerykalny Benny Lai był potępionym aniołem kardynała Siri, który stał się Benedyktem XVI, a następnie Judaszem II.